JADŁOSPIS
HOME
SIEĆ ŚMIECHu
TIDA TIDA
DOWCIPY
NAGROBEK
NASZE GIERce FLASHOWE
GANJA SWEEPER
TETRIS
KIKUGI
MEDIA
FLASHKI
TEXTy
TWÓJ KOMP W NOCY
WAKACYJNA DUPA
EWOLUCJA MÓZGU
ZATRUDNIMY
PIES SIĘ ZESRAŁ
TEKSTY
KUBUŚ PUCHATEK
MUMINKI
JAJA W ZESZYTACH
POEZJA
PAMIĘTNIKI
PYTANIA
GRAFFa
GALERIA ŚMIECHU
UNTITLED-COMICS
REAL LIFE PL
DEFORMATOR TWARZ
KARYKATURY
KROWY W ASCII
PIERDY
KSIĘGA GOŚCI
ZAMÓW MAILa
POWIADOM ZNAJOMEGO
NA KOMÓRĘ
DZWONKI
LOGOSY
TAPETY
WYGASZACZE
o SMIECH.NET
AUTORzy
WSPÓŁPRACA
Moje MMS


SMIECH.NET
tworzy ekipa z
3RedAnts Studio



Inne nasze strony:
mms
calculla.pl
calculla.com
tooschee


 ZE ŚWIATA
(codziennie śledzimy nowości na innych stronach)
żoneczka
pierdu pierdu
Spider payment
Mistrz drugiego planu
Piosenka trenera
Blonde star: kluczyki
house ze skrzypcami w tle
Kononowicz do PZPN-u
Womenized music
strpitizerka amatorka
Dziadek walczy z porno
Wassup 2008
Super Mario alternatywny
Walking on water ?
Joga Śmiechu
kliknij tutaj, aby zaproponować własnego niusa >>
POKAŻ STARE NIUSY


 z sieci...
Z sieci:
Pani z pary A do pani z pary B:
Jestem wkurwiona: na moją propozycję pójścia do restauracji on powiedział, że jesteśmy ze sobą dostatecznie długo abyśmy poszli do niego.
Tam musiałam coś przyrządzić do kolacji, potem zaciągnął mnie do łóżka,zero gry wstępnej, w niecałe dwie minuty skończył, odwrócił się i zasnął!!!

Pani z pary B do pani z pary A:
U mnie zaś wszystko pięknie! Zabrał mnie do eleganckiej restauracji, opłacił pyszną kolację z fantastycznym winem, odbyliśmy romantyczny spacer do niego, tam przy świetle świecy prawie godzinę mnie rozpalał wstępnie, a potem była prawie godzina wspaniałego seksu! I po tym wszystkim jeszcze godzinkę miło żeśmy gawędzili, aż usnęłam pierwsza!

Pan z pary A do pana z pary B:
Było cudownie! Poszła ze mną, ugotowała kolację, żeśmy się pokochali, dzisiaj jestem szczęśliwy i wyspany!

Pan z pary B do pana z pary A:
Jestem skończony! Jak głupek zgodziłem się aby wybrała knajpę, to zaprowadziła mnie do jakiejś restauracji na starówce, z jakimś francuskim winem. Jak zobaczyłem rachunek, to omal nie zemdlałem, musiałem tam zostawić całą forsę i nie stać mnie było na taryfę! Czynsz i liczniki mam nieopłacone, więc musiałem zapalić świecę! Po tych nerwach godzinę mi nie chciał stanąć, a potem godzinę skończyć nie mogłem! No i nie mogłem w końcu zasnąć, gadałem z tą wariatką o głupotach, aż mi zachrapała...

KOMENTARZE [2] >>

 szefostwo
Dzisiaj w labie padło:

Pokłóciły się okrutnie części ciała. No, bo kto tu rządzi?
- Toż jasnym jest, że ja - burknął mózg - to ja tu myślę i wszystko kontroluję.
- Bzdura! - zaprotestowały ręce - my tu robimy najwięcej - zarabiamy na wasze utrzymanie.
- Ech - westchnęły nogi - to nasza rola rządzić, to my decydujemy, jaki kierunek obrać i dążyć w słusznym kierunku.
- My - odparły oczy - myśmy szefami - my wszystko widzimy i naprawdę nic nam nie umyka.
- Bzdura - odparł żołądek - to ja tu rządzę, wytwarzam wam wszystkim energię, ciężko pracuję i trawię. Beze mnie zginiecie...
- JA BĘDĘ SZEFEM - nagle odezwała się milcząca dotąd dupa - I JUŻ.
Śmiech ogólny, że całe ciało się nie może pozbierać.
- DOBRA - odpowiedziała dupa - jak tak, to STRAJK. I przestała robić cokolwiek.

Minęło kilka godzin.
Mózg dostał gorączki.
Ręce opadły.
Nogi zgięły się w kolanach.
Oczy wyszły na wierzch.
Żołądek wzdęło i spuchł z wysiłku...
Szybko zawarto porozumienie. Szefem została dupa.

I tak to już jest drodzy moi. Wodzem może zostać tylko ten, co gówno robi.

KOMENTARZE [0] >>

 Tatoo
1. Otwórz link:Tatoo
2. Zaczekaj aż kobieta cała się pojawi
3. Napisz swoje zdrobniałe imię w 1 linii
4. Napisz swoje pełne imię w 2 linii
5. Kliknij VISUALIZAR i... oglądaj ;)
KOMENTARZE [2] >>

 Torturki
Pisali o tej gierce trochę w sieci... Że taka zła, zakazana powinna być itp. Ale mało gdzie dawali linka... Proszę:
Torture Game
KOMENTARZE [0] >>

 pan Henio
Wpadło ostatnio:
Żona się uparła, żeby ją Heniu zabrał na dancing. Długo jej tłumaczył, że to bez sensu, że go to nie bawi, ale wreszcie ustąpił. Poszli. Wchodzą do
lokalu...
- Dzień dobry, panie Heniu! - wita ich w progu portier. Żona zdziwiona.W sali podbiega natychmiast kelner.
- Dla pana ten stolik co zwykle? - żona jeszcze bardziej zdziwiona. Mąż tłumaczy, że pewnie go z kimś mylą. Podchodzi kelner.
- Dla pana to co zwykle? A dla pani?
Żona zaczyna się wściekać, robi jazdę. Striptizerka ma właśnie zdjąć ostatni element odzieży i pyta kto z sali pomoże jej w tym.
- He-niu! He-niu! - skanduje sala.
Tego już żonie było za wiele. Zerwała się i wybiegła z restauracji. On za nią. Wsiedli do taksówki i jadą do domu. Ona całą drogę robi mu wyrzuty. W końcu kierowca taksówki odwraca głowę i mówi:
- Co, panie Heniu, takiej brzydkiej i pyskatej dziwki tośmy jeszcze nie wieźli.
KOMENTARZE [0] >>

 Ksiądz dobro dobro
Jakich metod antykoncepcji użyć, aby nie smażyć się w piekle ? Dla jednych śmieszne... dla innych tragiczne:
ksiądz dobro-dobro

A więcej tego tu:
dobro-dobro.pl

KOMENTARZE [1] >>

 Star Wars po telnecie
Star Wars w ASCII po telnecie. Dla tych co wiedzą o co chodzi:

telnet towel.blinkenlights.nl

a dla tych co nie wiedzą... i tak by nie zrozumieli :P
KOMENTARZE [7] >>

 zabonbon
Kawałek blaszki o wymiarach cyt. "wysokość = 15mm, szerokość = 10 mm" - "cudowny medalik".

Biznes jak biznes - ktoś wie w jakiej cenie (nigdzie nie jest napisane) ??
KOMENTARZE [6] >>

 George Carlin
Gość sie nazywa George Carlin. I fajnie nawija:
10 przykazań - polskie napisy
Religion is bullshit
O polityce

KOMENTARZE [0] >>

 Jasne słoneczko
Opowiastka:
Ruś Kijowska. Biesiada u jednego z możnowładców. Siedzi gospodarz, zwany Wladimir Jasne Słoneczko, przygląda się, ucztuje.

Popijawa trwa trzeci dzien... Władimir jest juz lekko znużony. A tu wbiega na sale grupa przepięknych dziewic i rozpoczyna tańce, korowody. Wszystkie w koronkach bielusienkich. Jedna z nich wyjątkowo wpadła w oko Wladimirowi. Wzywa więc swego sługe, pokazuje mu ją i nakazuje przyprowadzić do siebie. Sługa przyprowadza wskazana tancerkę.
- Co u ciebie, dzieweczko?
- A dziekuje, Ojczulku, zdrowam...
- A ojciec twój, matka? Zyja?
- A dziekuje, Ojczulku, zyja w dobrym zdrowiu.
- Bracia? Siostry? W porzadku?
- Tak, dziekuje Ojczulku, zdrowi...
Tu panienka zdobywa sie na ogromna odwage i mówi:
- A czy moge Wam pytanie zadac, Ojczulku?
- Pytaj, jesli sie nie boisz.
- Powiedzcie mi, Ojczulku, bo juz od dawna spokoju mi to nie daje, dlaczego nazywaja Was "Jasne Sloneczko"?
- Bo widzisz, tu wszyscy pija, bawia sie, tancza, potem porozjezdzaja sie do swoich domów, a ty zostaniesz i bedziesz mi lache robic. Jasne, słoneczko?

KOMENTARZE [0] >>

 Whose Line
Taki sobie fajny filmik: Scena od tyłu

A jak się Wam spodobało, to cały zestaw: Whose Line
KOMENTARZE [0] >>

 Smutny programista
Ostatnio jeden podstarzały kaflarz, wykładał mi łazienke. Poopowiadał trochę o tym ile zarabia (ma 30 lat doświadczenia i klientów z polecenia na pęczki) to się zastanawiam czy było sens studiować :)

Anyway, posłuchajcie:
Smutny programista
KOMENTARZE [0] >>

 Drobna sugestia
Bo, bo... Bo ja chciałem zasugerować, żee click
KOMENTARZE [0] >>

 Niesworny Jan i... bez sensu
A taki joke:
Pewne bogate małżeństwo postanowiło wyjść wieczorem na imprezę.
Ponieważ mieli zamiar wrócić późno, dali swojemu kamerdynerowi wolne do następnego dnia. Okazało się jednak, że żona nie bawiła się za dobrze, więc postanowiła wrócić szybciej do domu. Mąż natomiast bawił się wyśmienicie i został dłużej na imprezie.
Kiedy kobieta weszła do domu, zobaczyła kamerdynera Jana w jadalni. Zaprowadziła go do sypialni. Spojrzała na niego i powiedziała:
- Janie, zdejmij moją suknię.
Zrobił to powoli.
- Janie, zdejmij teraz moje pończochy i podwiązki.
Zdjął jak mu kazano.
- Janie, a teraz mój stanik i majtki.
Zdjął.

Napięcie wciąż rosło.

...

- Janie, jeżeli jeszcze raz założysz moje ciuchy, to kurwa - wypierdalasz...


i taki jeszcze głupszy:
Przychodzi lokaj do hrabiego i mówi:
- Hrabio, może podam obiad ?
- Bez sensu...
- To może hrabio pójdziemy na spacer ?
- Bez sensu...
- No to może opowiem zagadkę ?
- Dobra, niech będzie...
- Hrabio, co to jest: "owłosione i wchodzi do dziury?"
- Chuj.
- A nie, bo mysz !
- Mysz ??? W piździe ??? Bez sensu...

KOMENTARZE [2] >>

 Hancock
Hancock - to będzie trochę inne spojrzenie na amerykańskich bohaterów. John Hancock nieco za dużo pije... Paczajta na trailerki:
Hancock trailer
Hancock trailer 2

Premiera w lipcu. Hancock'a gra Will Smith. Zapowiada się kolejna niezła komedia.
KOMENTARZE [0] >>

 Krótka piłka
Trzy fazy życia kobiety:
1. wkurwia ojca
2. wkurwia męża
3. wkurwia zięcia
KOMENTARZE [2] >>

 Narodowość J.C.
A taki wywód dostałem dziś:
Studenci teologii (i nie tylko) od lat zastanawiają się nad prawdziwą narodowością Jezusa z Nazaretu. Żeby pogłębiać swoją wiedzę i rozszerzać horyzonty raz na jakiś czas organizują spotkania naukowe. Ostatnie tego typu seminarium odbyło się w Rzymie. Ze względu na późną porę i dużą ilość alkoholu, wnioski, do jakich doszli nie kwalifikują się do biskupiego imprimatur, chociaż...

TRZY DOWODY NA TO, ŻE JEZUS BYŁ MEKSYKANINEM
1. Miał na imię Jezus
2. Był dwujęzyczny
3. Władze go nie lubiły.

Ale możemy też wysnuć wniosek, że JEZUS BYŁ CZARNY
1. Mówił do wszystkich 'bracie'
2. Lubił Gospel
3. Nie miał uczciwego procesu

Równocześnie jednak mamy dobre argumenty na to, że JEZUS BYŁ ŻYDEM
1. Wszedł w Interes Ojca
2. Mieszkał w domu aż do ukończenia 33 lat.
3. Był pewien, że jego Matka była dziewicą, a ta z kolei była pewna, że On jest Bogiem

Znakomicie możemy udowodnić też, że JEZUS BYŁ WŁOCHEM
1. Gestykulował
2. Pił wino do każdego posiłku
3. Używał oliwy z oliwek

Udowodnimy też niezbicie, że JEZUS BYŁ KALIFORNIJCZYKIEM
1. Nigdy nie obcinał włosów
2. Chodził boso
3. Rozpoczął nową religię.

Równocześnie możemy przypuszczać, że JEZUS BYŁ IRLANDCZYKIEM
1. Nigdy się nie ożenił
2. Ciągle opowiadał różne historie
3. Uwielbiał jarzynki i wszelakie zielsko.

Choć z pewnością najdalej idącym wnioskiem jest ten, że JEZUS BYŁ KOBIETĄ
1. Musiał nakarmić tłumy akurat wtedy, kiedy nie było nic do jedzenia.
2. Usiłował nauczać facetów, którzy NIC NIE KUMALI
3. Nawet gdy był już martwy musiał wstać, bo ciągle miał coś do zrobienia.

KOMENTARZE [2] >>

 google flet
Tak się pracuje w google: tutaj - ahhh to piwko w lodówce...

A to dlatego, że dobre warunki pracy mają sens tutaj - praca jest baaardziej twórcza
KOMENTARZE [0] >>

 Dr Yosh: transfery
Dawno już nie było jakiegoś dłuższego posta z serii "wykład doktora Yosha"...
Pamiętacie teorie "Ewolucja szarych komórek, a picie i ćpanie"? Jak nie, to proszę sobie natychmiast przypomnieć i utrwalić ! Mam dla Was kolejne kazanie/wykład/opowieść z tej samej jakże naukowej serii:
Transfer wytrysku

Mam nadzieję, że docenicie geniusz tego wywodu...
KOMENTARZE [2] >>

 Lekki tłum
Narzekacie na korki ? Tłum w autobusie ? No to --look--
KOMENTARZE [0] >>
 QUICK-SHOT'y
   


 ostatnio w GALERII
WIĘCEJ >>

 Najlepszejsze kawałki
1 Kubuś Puchatek [28 odcinek]
2 Arxel in Majtriks
3 Byłem w niebie
4 Życie na Marsie
5 Matrixomaniak
6 Kubuś Puchatek [27 odcinek]
7 matura w pruszkowie
8 rękawiczki
9 podanie o pracę
10 lądowanie na księżycu
WIĘCEJ >>

 ONI SĄ OK - te strony lubimy
khobar
paski.org
userfriendly
Garfield pl
RROAR
Calvin i Mrożek
losux
wabbits
DDR
Chora Poezja
Joe Monster
Fun From Hell
Słownik biznesmena
Porady życiowe

 ostatnie DOWCIPY
Przychodzi lokaj do hrabiego i mówi:
- Hrabio, może podam obiad ?
- Bez sensu...
- To może hrabio pójdziemy na spacer ?
- Bez sensu...
- No to może opowiem zagadkę ?
- Dobra, niech będzie...
- Hrabio, co to jest: "owłosione i wchodzi do dziury?"
- Chuj.
- A nie, bo mysz !
- Mysz ??? W piździe ??? Bez sensu...


Pewne bogate małżeństwo postanowiło wyjść wieczorem na imprezę.
Ponieważ mieli zamiar wrócić późno, dali swojemu kamerdynerowi wolne do następnego dnia. Okazało się jednak, że żona nie bawiła się za dobrze, więc postanowiła wrócić szybciej do domu. Mąż natomiast bawił się wyśmienicie i został dłużej na imprezie.
Kiedy kobieta weszła do domu, zobaczyła kamerdynera Jana w jadalni. Zaprowadziła go do sypialni. Spojrzała na niego i powiedziała:
- Janie, zdejmij moją suknię.
Zrobił to powoli.
- Janie, zdejmij teraz moje pończochy i podwiązki.
Zdjął jak mu kazano.
- Janie, a teraz mój stanik i majtki.
Zdjął.

Napięcie wciąż rosło.

...

- Janie, jeżeli jeszcze raz założysz moje ciuchy, to kurwa - wypierdalasz...


Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego pupila-pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył.
Piesek biegł za samochodem, biegł, biegł... ale auta nie dogonił... Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego się lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie.
Strach jak cholera, rozgląda się w poszukiwaniu ratunku - jest ! Kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki...
- Może nie wszystko stracone - myśli pudelek i dopada padliny. Lampart wyłazi z krzaków, patrzy, tam jakiś dziwaczny mały stwór coś wpierdala, ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale
słyszy jak stwór mruczy do siebie:
- Mmmm... jaki smaczny ten lampart... rarytas... mięsko palce lizać...a kosteczki - co za rozkosz...
Lampart przeraził się i dał nura w krzaki.
- Całe szczęście, że mnie niewidział ten mały diabeł, bo zżarłby mnie jak dwa razy dwa - myśli
uciekając.
Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. No i oczywiście małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy.
- Oj, niedobrze - myśli pudelek - ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co robić?
Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka. Lampart wkurwił się strasznie. Kazał małpie wsiąść mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem tego, jak rozprawi się z tym stworem. Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie:
- Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta a ta cipa, nie wraca i nie wraca...


Przychodzi niemowa do apteki po prezerwatywy. Wchodząc zastanawia się jak "powiedzieć", że chce kupić prezerwatywy.

Po chwili podchodzi do lady ściąga spodnie, kładzie na ladzie interes i obok 10PLN.

Aptekarz spogląda na lade i po chwili również ściąga spodnie, kładzie interes na ladę i 10PLN. Interes aptekarza jest większy niż niemowy, więc aptekarz bierze swoje 10PLN i niemowy. Niemowa na to oburzony:
"mmmm...mmmm...mmm!!!"
Na co aptekarz:
"Jak nie umiesz przegrywać to się nie zakładaj".
WIĘCEJ >>

 REAL LIFE PL [236]

- 235 - 234 - 233 - 232 - 231 - ... - PIERWSZY





o nas | współpraca | kontakt | vLouvre

Copyright © 2000 - 2008 by 3 Red Ants



Twńj IP:38.103.63.60